Wygrasz fortunę czy ją stracisz?
Konkurs chwilowo niedostępny – z tym hasłem spotkałam się w przeglądarce internetowej w poszukiwaniu samochodu – jak zawsze do wygrania. Po co mam kupować samochód, skoro mogłabym go wygrać. Inwestycja to koszty rachunku telefonicznego i podatek od luksusu. Jak w grze. Trzeba zaryzykować, aby wygrać. Czyli na początek wydaję małą fortunę, aby zyskać dużą fortunę. W praktyce zostaje z niczym. Z gołymi czterema literami. Pięknie.
Naiwnych „bogaczy” jest całe mnóstwo, tylko nieliczni mogą się pochwalić silnym charakterem i nie ulec pokusie wzięcia udziału w konkursie, gdzie nagroda jest jedna a szczęście też:)


